Imprezy pd patronatem Radia Piekary
Piknik lotniczy na katowickim lotnisku śląskiego aeroklubu zgromadził naprawdę wielu fascynatów latania nie koniecznie "na byle czym". Tym razem chodziło raczej o maszyny które mają tyle samo startów co lądowań, a nawet o jedno więcej. A prócz tego tym razem armia wypromowała się troszeczkę, jak to jest atrakcyjnym miejscem dla młodych i ambitnych żeby stworzyć sobie kadry do zawodowej wersji polskiego żołnierza. Cóż, wydawało by się że to już jakiś czas temu lotnictwo cywilne a tym bardziej stopowe uwolniło się od wpływów wojskowych ambicji... a jednak po ilości mundurów na płycie aeroklubu można w to było zwątpić.Osobiście mam wątpliwości czy dobrze jest najmłodszym uczestnikom takiego FESTYNU oferować prócz możliwości zobaczenia i dotknięcia samolotu, dotknięcie wyrzutni rakietowej, kałasznikowa i polcelowania sobie z ręcznej wyrzutni przeciwpancernej ... no ale może ja się nie znam i to panowie w mundurkach wiedzą jak POKOJOWO wychowywać polska młodzież.Mimo to impreza była udana choć F-16 nie nadleciały, ale ORLIKI dały mistorzwski pokaz akrobacji, a bielsie smigłoce też miały swoich entuzjastów.Słowem fajna zabawa dla durzych i małych chłopców i ich dziewczyn.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz